Konrad. napisał(a):

Mecz rewelacja, przypomnę że nawet za Kasperczaka z jakimiś drużynami IV ligowymi w PP, nie potrafiliśmy strzelić 6 goli.
|
No,to oczywiscie nieprawda. Sam pamietam,jak siedzialem w 2004 r. hotelu w Lublinie,pijac lana "Perle" i ogladajac Wisle roznoszaca w proch i w pyl Groclin.6:1 I to w lidze.Trudno nie oprzec sie wrazeniu,ze Groclin w skladzie z Liberda,Mynarem, Krizanacem,Mila,Rockim czy Slusarskim to jednak byl poziom "nieco" wyzszy, niz Stal Mielec...
Porownywanie Wisly Kasperczaka do JAKIEGOKOLWIEK polskiego klubu obecnie to ponury zart. Od momentu najlepszego sezonu Wisly za Henryka zadnemu klubowi przez tyle sezonow nie udalo sie nawet zblizyc do ofensywnego rekordu tamtych czasow. A poziom trudnosci zwlaszcza z 10-15 lat temu byl zdecydowanie wyzszy.
Oczywiscie 6:0 w lidze to nie w kij dmuchal. Warto to docenic.