|
Jeżeli mieć o coś pretensje, to o to, że przy stanie 0:6 pozwolili sobie na nonszalanckie zagrywki w obronie.
A tak w ogóle nie ma co wydziwiać, że Stal słaba.
Nawet ze słabym przeciwnikiem trzeba okazje stworzyć a potem je wykorzystać.
A z jednym i drugim mieliśmy dużo problemów.
Jakiś postęp zatem jest.
Frydrych wyrasta na lidera drużyny.
Miejmy nadzieję, że nieobecni szybko dojdą do zdrowia i powrócą, bo skala nieobecności nieco mnie przeraziła.
|