Karherop napisał(a):

Jeśli udało się przekonać 3 solidnych zawodnikow, to wcale nie znaczy że każdego można przekonać. Nikt nigdy w klubie nie powie wprost, choć kibice pewnie by z chęcią usłyszeli ilu zawodników nam odmówiło w tym okienku. Jeśli było ich np 30? Pewnie by wielu szczęka opadła. Do mediów na tyle mało informacji przeciekało że o większości i tak nie mamy pojęcia.. Nikt w klubie nie powie też że Forbes był opcja nr 5 czy 10.
Wyobrażam sobie sytuację że wydajemy posiadaną kasę lepiej, ale do tego trzeba dyrektora z pensja jak u Obidzinskiego i perspektywy rozwoju szybciej niż za 3 lata. Myślicie że taki Valckx by do nas teraz przyszedł, nawet jakby nas było stać na jego pensje? Pewnie że można wziąć kogoś na sztukę, ale brać chłopa z łapanki do którego nie ma zaufania? To że klubie chcą wzmocnić struktury wiadomo.od dawna, ale o ile można podpisać piłkarza na chwilę i najwyżej odpalić po czasie, tak dyrektor sportowy lepiej żeby przyszedł na dłużej niż pół roku.
|
Oczywiscie, ze nie kazdego bedziemy w stanie przekonac ale to jest jasny dowod na to, ze temat nie zamyka sie w stwierdzeniu, nie mamy pieniedzy.
Jesli odmow jest tak wiele a jednak wiemy, ze srodki sa moze nie kosmiczne ale sa, to oznacza, ze wybralismy zla grupe docelowa.
Co do dyrektora sportowego, czy naprawde nie mamy na niego szans? Wg mnie mamy, zamiast topic pieniadze w pencjach takich Becirajow czy innych Janickich. Twierdzenie, ze nikt by do nas nie przyszedl, patrz na Gornik/Slask kiedy oni budowali/buduja na juz. Pilkarza nie podpisujesz na chwile, rok, dwa trzy z wszelkimi tego konsekwencjami. Taka konsekwencja bedzie dublowanie specyfiki Beciraj/Forbes.