|
Fakt, że ciężko obronić niektóre nasze ruchy transferowe (Hołownia? kto to wymyślił?) i tu nie ma co polemizować
Ale weźcie jeszcze pod uwagę jaką mieliśmy frekwencję na trybunach przed wirusem (i jaki potencjał przy meczach TOP), a jak to wygląda teraz. Dla nas to są ogromne straty. Porównujemy się do takiego Rakowa, ale dla nich czy jest wirus czy nie to podejrzewam jeden uj, przychód z dnia meczowego to było nic.
Co gorsze, nie wiadomo jak będą wyglądać następne miesiące, a przypominam że kontrakty się same nie zapłacą.
the future's uncertain
and the end is always near
|