Oczywiście, że chodzi mu o gównoburzę, ale jak widać i wśród kibiców Wisły są ludzie gotowi mu przyklaskiwać.
"Dziennikarze pilnują klubów".

Szkoda, że Jadczak "pilnuje" tylko jednego i uaktywnia się TYLKO kiedy może się do czegoś przyjebać. Acz, jak widać jak nie ma się do czego przyjebać, to i tak przedstawi wydarzenia w taki sposób, żeby mu do teorii pasowały. Jak widać, część ludzi to kupuje.