ypeeh napisał(a):

|
No i jeszcze to sam na sam Górnika, gdzie pokazał spalonego dopiero, kiedy tamten nie trafił (a biegł z piłką chyba z dobre kilka sekund).
|
Tak się teraz robi z automatu przy niewielkich spalonych, żeby potem VAR mógł jeszcze skorygować ewentualny błąd liniowego. Akurat tutaj błędu nie popełnił.
Co do Savicia, to był wychylony poza linię środkową, więc spalony mógł być rozpatrywany, natomiast była tam też noga obrońcy, ciężko zatem powiedzieć czy był spalony na podstawie ujęcia z transmisji. Tutaj liniowy powinien zachować się dokładnie tak samo, jak w sytuacji Górnika, puścić sytuację i zareagować dopiero kiedy się skończy.