Wyświetl pojedynczy post
maxx304
Senior Member
 
 
Od: 03.2006
Skąd: Zielona Góra

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#67
Stary 25.09.2020, 21:27
Wnioski na gorąco po meczu:

Zespół ma siły na około 60-70 minut gry. Później zaczynają się wybicia, spóźnienia do piłki, niedokładna gra. Zukov zdechł nawet szybciej, ale zostawił zdrowie i serce na boisku.
Wreszcie na grę dało się patrzeć. Spory niefart, że nic nie wpadło do 60 minuty.
Boguski rozwalił system - PRZEPCHNĄŁ gościa w walce o górną piłkę i w tempo zagrał setkę - niestety Savic zjebał.
Inna akcja - Yeboah wrzutka, Bury ściągnął Frydrychowi setę z głowy. Też szkoda.
Savic wcześniej patelnia w polu karnym od JCS, zamiast ładować z pierwszej piłki to przekłada i lutuje Panu Bogu w okno.
Wreszcie WALKA o piłkę i DETERMINACJA! To ma być w każdym meczu! Nie ma miejsca na minimalizm! KAŻDY ma dać z siebie WSZYSTKO w walce o zwycięstwo!
Basha niestety chujnia. Jedyne co było widać po wejściu, to podanie na lewą stronę do nikogo.
Mehremić umie grać, jak widać. Dwa świetne bloki w 5 minut pod koniec meczu. Lis wyciągnął co miał wyciągnąć. Inni też nie odstawali zanadto. To w końcu jesteśmy chujowi, czy jednak nie?
Siadł na ławce majster Sadlok, profesor Janicki i doktor Klemenz, i się zaczęła gra w obronie. Szału nie ma, sporo główek ze strony Górnika i trochę szczęścia, ale tragedii też nie było.
Sadlok gry górą już się nie nauczy. Im bliżej pola karnego, tym niżej i słabiej. Abramowicz dwa razy mu pokazał, jak to zrobić.

Ogółem, wygląda to lepiej, ale zobaczymy, co dalej. Wydaje mi się, że brak Kuby w składzie też pomógł. Zobaczymy.
Odpowiedz cytując