Harcownik napisał(a):

|
Dziś mam wrażenie, że trudno znaleźć jego następcę. Pojawia się kilka nazwisk, mówi się o Jacku Zielińskim, Kazku Moskalu, a nawet Maćku Skorży. Moim zdaniem jedyną osobą, która mogłaby Wiśle pomóc, jest Leszek Ojrzyński. Tyle że wówczas ta drużyna całkowicie zmieniłaby styl gry. Ten ofensywny, krakowski, zostałby zastąpiony przez defensywny, oparty na stałych fragmentach gry. Nie wiem, czy kibice byliby zadowoleni, ale ratując ligę, nie zwraca się uwagi na takie rzeczy â napisał były piłkarz teamu z Miasta Królów.
|
No właśnie... to co pisałem: stały fragment gry - wrzutka, walka na głowe, bilard i kosa. Do tego jeszcze Korzyma wezmie ze soba bo napadziora nam brakuje

To już uj, nawet o styl nie chodzi, a o człowieka jakim jest ojżyński dodatkowo nie wiem czy jego osobista tragedia nie wpłynęłaby negatywnie na jego pracę.
To już wole Kazia Moskala, wydaje mi się, że utrzymałby się bankowo (ale przecież nie o to tutaj chodzi).
czaro napisał(a):

|
I gryzienie trawy bez walczaków w składzie.
|
Mamy jednego: Zukov, akurat z Płockiem nie można powiedzieć,że stał jak cep bo widać było chyba tylko u niego jakąś większą chęć.