Patryko napisał(a):

|
K***a tylko nie on, nie chcę żeby gra Wisły polegała na połamaniu nóg rywalowi...
|
To cytat z Kosowskiego ze strony głównej.
A co do łamania nóg itp. to pamiętam dwie ciężkie kontuzje spowodowane bezpośrednio wejściami rywali. Żaden z Koroną, Arką, czy Podbeskidziem.
1 przypadek to Boguski w meczu z Legią (Borysiuk).
2 przypadek to Niedzielan meczu z Górnikiem (Danch).
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!