Cytat:
|
Zbyt daleko idące wnioski wysuwasz z jednego wysoko przegranego meczu. Część o obliczaniu wysokości przegranej na podstawie tego czy trener jest dobry, średni czy kiepski to nawet szkoda komentować. To nie jest FIFA.
|
Nie wysuwam takiego wniosku po jednym meczu. Meczu w którym trener (skutecznie) postanowił osłabić naszą obronę zabierając z niej najlepszego (czy też najmniej słabego) Klemenza. Efekt był oczywisty - obrona zagrała najgorsze zawodu. Jednocześnie trener postanowił osłabić też (i tak słabą) pomoc, wprowadzając tam Klemenza. Efekt - pomoc zagrała najsłabszy mecz. To wszystko w wyjazdowym meczu, przeciwko najoefensywniej grającej drużynie w lidze. Powiedziałem przed meczem do kumpla, albo ja jestem debilem i nie widzę geniuszu Stolarczyka w tych zmianach, albo on jest debilem i zostaniemy rozbici w pył...
Dwa: nie chodzi o mecz z Legią tylko, ale o mecze z Rakowem czy Arką, gdzie nie istnieliśmy i byliśmy zdominowani totalnie. A nie wielki przegrane wynikały tylko z tego, że przeciwnicy byli beznadziejni...
Cytat:
|
Owszem, seria porażek Stolarczyka była fatalna ale wynikała przede wszystkim ze słabości zawodników i dołka fizycznego.
|
Miesiąc później zawodnicy nie byli słabi i wygrali z Pogonią i ŁKSem... A dołek fizyczny (który trwał dwa miesiące), to komu przypisać jak nie trenerowi?
Cytat:
|
Jestem przekonany, że z zimowymi wzmocnieniami Stolarczyk również utrzymałby drużynę w lidze
|
Po pierwsze: bez 6 punktów z Pogonią i ŁKSem, zimowe zmocnienia mogły by być bezcelowe...
Po drugie: nie możesz być przekonany jaki byłby wynik, chyba że potrafisz przewidzieć wyniki kilkunastu spotkań.
To czego możemy być pewni, to że trio miało rację co do Skowronka w listopadzie 19, uważali że utrzyma drużynę - i utrzymał.