MB1906 napisał(a):

|
P.S Cupiala nie doili specjalisci a pijawki.
|
A jeśli nawet pojawiał się ktokolwiek, kto coś ogarniał, to zgadzał się zawieszać swoje kompetencje i przekonania, a wykonywał polecenia Cupiała w zamian za pieniądze. Czy pijawki, czy "rentierzy", wszyscy musieli znosić humory Cupiała i jego decyzje. Zmiana trenerów co kwartał, wilczy bilet dla zawodnika, który coś chlapnął na przyjęciu, odpuszczenie szkolenia młodzieży itd.
Wygląda na to, że nowi właściciele mają problem z zaakceptowaniem potrzeby poukładania struktur klubu i podziałem kompetencji (od rozróżnienia funkcji akcjonariuszy/nadzoru i zarządu w ramach korporacji, przez podział zadań w ramach klubu piłkarskiego, po wybieranie trenera i negocjowanie z nim przez piłkarza, będącego jednocześnie akcjonariuszem). Rozumiem, że kibice mogą się na to godzić na zasadzie: lepsze to niż nic, przynajmniej nowe rozdanie ma dobre intencje, uratowało klub, są dobrymi ludźmi. Ale nie rozumiem, jak można uważać, że to jest profesjonalne albo efektywne.