Wyświetl pojedynczy post
Jaroo1
Senior Member
 
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#958
Stary 19.09.2020, 20:19
Mnie w ogóle dziwi to, że z naszego klubu nie wypływają na świat dobrzy piłkarze, wychowankowie. Wiem, że nie szkolimy młodzieży, wiem, że inne kluby coś tam szkolą. Dla mnie też jest dziwne, że Judovia potrafi mieć perełki typu Kapustka, zrobić deal jak z Piątkiem, wypromować piłkarzy, o Lechu czy Legii nie wspominam, Jagiellonia też daje czadu. A My nic. W ostatnich latach mieliśmy ze 3 normalne transfery, Guzmics, Brlek i jedyny wychowanek, który też sząłu nie zrobił - Chrapek.
Cholera wie z czego to wynika. My nawet jak byliśmy na topie i na prawdę graliśmy mega football jak na polskie realia to też wiele na piłkarzach nie zarabialiśmy.
Dla mnie to jest szok, że taki klub, który ma tytuły, niby ma jakiś plan rozwoju, mozliwości, czyni taką stypę.

Nie wiem o co chodzi ale u nas w klubie jest jakby zabijany football, cały duch sportu idzie w ....u. Ostatnie lata były złe, ale tez nie było na tyle dramatycznie żeby kluby typu Cracovia czy Jagiellonia robiły lepsze biznesy na rynku transferowym niż my.
Przecież mimo złej sytuacji finansowej, ukrywanych kryzysów i ciągłego mówienia, że teraz to już wychodzimy na prostą, to robiliśmy przez te ostatnie 7 lat, po APOELU, transfery gotówkowe do klubu, ściagaliśmy obiecujących piłkarzy, mieliśmy wychowanków, w których jakieś nadzieje były pokładane, a gdzieś na pewnym etapie to wszytko gaśnie.
W Wiśle najpierw się rozwijasz, są nadzieję, są jakieś szanse na wypromowanie, a później się okazuje, że jak się nie nazywasz Blaszczykowski czy Marcelo to odchodzisz za 300-500 tys Euro do innego klubu, albo kończysz karierę jako stary mlody talent i lądujesz w I lub II lidze.

Znowu coś mi tutaj nie pasuje. Jakaś klątwa jest nad tym klubem, albo raczej brak dobrej woli, brak skupienia się na tym co ważne. Może czasy Cupiała nas tak zniszczyły, zapomnieliśmy skąd się biorą dobre wyniki i kasa, bo ciągle Cupiał sypał kasą z portfela, a jak były złe wyniki to się kupowało lepszych kopaczy, czesto przepłaconych i to starcząlo na tę ligę. W ogole pominięto kwestie szkolenia młodzieży i budowania własnej marki. Byla ona oparta jedynie na tym, że Wisła kupuje, daje dobrą wyplatę, zdobywa mistrza i można z niej pójśc za granicę.

Dla mnie to powinniśmy to wszystko zacząć od początku. Zainwestować jak największe pieniądze w szkolenie młodzieży, w budowanie marki, wpajanie od mlodego wierności do klubu, wpajanie, że jesteśmy wielcy, żeby mentalnie być mocnym w przyszłości i dopiero mając takie fundamenty można mysleć o wynikach.

Teraz to jesteśmy w takiej pulapce, że przez te lata zaniedbań jedynie sprowadzenie lepszych piłkarzy nas ratuje, a nie mamy kasy znikąd żeby ich kupić czy opłacic.

Niektórzy mówią, że IV liga byłaby takim oczyszczeniem z długów, i takim samym oczyszczeniem z tej degrengolady jest jedynie postawienie na młodzież, na szukanie perełek i trzepanie kasy z tego.
Czasy gdzie Cupiał rzucił kasę i to wystarczyło na lanie Azerbejdżanów, Bośniaków a nawet walkę z Holendrami, Grekami czy nie sranie w gacie przed Realem i Barcą minęły. Świat się rozwinął a my staliśmy w tym czasie w miejscu. Także jedynie budowa od podstaw może zaowocować mozliwością rozwoju w przyszłości i wtedy może nawet jakiś dobry inwestor w to wejdzie.

Cytat:
Miałem sen. Przyszedł do nas Ojrzyński. W imię Boże cięliśmy frajerów równo z trawą. A po meczach chodziliśmy na kremówki. LV Bet wylądował na tylnej stronie spodenek, a na piersi obok białej gwiazdy mieliśmy dumny napis Lux Veritatis.

Naszym motto było: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!

I tego nam brakuje.
Bo taka jest prawda. My się w tej lidze nie mierzymy z Realem czy Barcą, że kluczowe jest wylączenie z gry Messiego, że jakiś piłkarz jest poza zasięgiem do ogrania czy wykluczenia z gry, a nawet jak założyć, że Legia, Lech czy inny Piast jest poza naszym zasięgiem i ich nie gonimy to na litośc boską, doslownie kiełbachy do góry i na ambicji lejemy resztę frajerów z tej ligi. No ale jak się ma mentalność chlopców do bicia i cały czas się mówi, że albo jesteśmy w kryzysie, po kryzysie, przed kryzysem, w trakcie kryzysu, że rywal nas zaskoczył, że czegoś zabrakło, ale w kolejnym meczu będzie lepiej to czego tu oczekiwać? Zero refleksji, trzeba spojrzeć w lustro, powiedzieć sobie, że jest się ....ą, i na drugi dzień się obudzić jako meżczyzna i zacząć zapierdalać. Dziwnie sie w tej naszej Wiśle porobiło. Nie ma żadnej ambicji sportowej, złości, umiejętności, dziwnie...

Przecież tak na prawdę wczoraj Wisła Płock była spokojnie do ogrania 3:0. No ale jak przy stalych fragmentach gry nie ma krycia, albo się podaje do rywala, albo stoi poł meczu, to nie dziwne, że rywal łapie luz i coś tam sobie gra swojego i punktuje. Oni zrobili dokładnie to co my mamy robić. Kiełbasy do góry i się goli frajera, i się wykorzystuje sytuacje, gra swoje i zawsze coś wpadnie. Wystarczy być konsekwentnym, wierzyć i trochę pobiegać.
Ostatnio edytowane przez Jaroo1 : 19.09.2020 o godz. 20:28.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
Odpowiedz cytując