Cytat:
|
Po lekturze forum, Twittera i rozmów z innymi Wiślakami sądzę, że jednak tylko Ty piszesz cokolwiek o pucharach. Reszta chce po prostu stabilizacji i budowania podstaw pod lepszą przyszłość.
|
Nie mówię, że teraz chcę puchary, albo, że ktoś chce teraz puchary. Jednak zawsze przed sezonem oczekiwania jakieś są, może nie tyle realne wymagania, co nadzieja. A jak w tamtym sezonie zaczęło iść lepiej i była seria wygranych, to już temat pucharów się zaczynał...
Dla mnie ewidentnie problem leży w głowach, jest jakaś bariera w nich, której nie potrafią przebić, zacinają się i wtedy się robi pyta.
Gdybyśmy się porównywali do Legii, Lecha czy Piasta to ok, można powiedzieć, że obecna Wisła im do pięt nie dorasta, tamci grają w pucharach regularnie, szkol dobrą mlodzież (Legia, Lech), mają z tego kasę, wyższe kontrakty, gotówkowe transfery, jako taka organizacja i stabilizacja. I tu można powiedzieć, że jesteśmy gorsi w każdym aspekcie. Ale na miłosc boską, na prawdę mamy problemy żeby wygrywać czy dobrze grać z pozostałymi 12 klubami ekstraklasy? Na serio to jest normalne, że regularnie łapiemy doły i leje nas każdy w tej lidze?
Nie wierze, że przyczyną są umiejętności piłkarskie, za niskie czy może za wysokie zarobki (duża kasa jak na brak umiejetności), brak ambicji, zły trener, złe przygotowanie do sezonu. To są frazesy typu "pogoda nie sprzyjała dobrej grze", nauczyliśmy się takich tekstów i zaleznie od sytuacji zawsze znajdzie się taki kozioł ofiarny, jak nie trener, to złe przygotowanie i że forma przyjdzie jak zlapią świeżość. ....a, to nie jest ani premier league, ani nawet nie gramy o miejsca 1-3 i nie gramy w pucharach, żeby decydowały jakieś detale, które owszem, na wyższym poziomie już się liczą. Tu chodzi o zwyklą grę na jakimś poziomie w śmiesznej lidze o miejsca 4,5 czy 6-12, nam nawet to przestało wychodzić i dajemy regularnie dupy.
Powtarzam, nie usprawiedliwiam trenera, szukam prawdziwej przyczyny, dzięki, której by można problem rozwiązać, a nie popełniać wciąż te same blędy i później się łudzić, że teraz to będzie super. Może trzeba kilka piłkarzy z charakterem do tej drużyny, ale też nie 35 letnich, którzy już fizycznie nie dają rady więc jednak są niekompetentni aby dać ogień tej drużynie.
Ogólnie uważam, że Skowronka już należy zwolnić. Z drugiej strony jesteśmy finansowym trupem i jesteśmy w takiej patowej sytuacji, że szkoda zwalniać trenera, płacić mu odprawę i oplacać kolejnego w tym czasie. Do tego ile możemy dać trenerowi? Serio ktoś dobry tu przyjdzie za parę groszy? Piłkarzy takich, o których myślę, też cięzko ściągnać. Jest chujnia totalna. Uważam, że trzeba ludzi pokroju Ondraska, chlop z charakterem, który lubił grę, walczył, cieszyła go piłka, miał ambicje. Wcześniej jakoś to wyglądało bo mieliśmy starą gwardię i zawsze taki Brożek czy Głowacki udźwignęli wlasnie ten ciężar mentalny i reszta drużyny mogła się skupić na grze. A teraz nie ma ludzi z jajami (oprócz Kuby) i jak jest fajnie to gra idzie, a jak coś nie wychodzi to zaraz są łzy w oczach i grają jak dzieci przestraszone. Nawet wypowiedzi trenera itd z jednej strony go rozumiem, bo co ma powiedzieć? Ma uciec z tonącego okrętu? Z drugiej strony same frazesy, a tam powinno być w....ienie, sportowa złosć, wstyd, zażenowanie, przeprosiny, a po tym zapierdalanie na zlości, na w....ieniu, mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. A w tym klubie od dawna jest taka pedaliada, że przegraliśmy ale nie chcieliśmy, że pierwsza czy dziesiąta bramka ustawiła mecz, że rywal nas zaskoczyl stałym fragmentem gry. .... to kogo obchodzi? Trzeba zapierdalać, a nie dyrdymły gadać i pseudo analizy robić. Czasami jak jest źle to już nic więcej jak złość i walka nie pozostaje. U nas tego nie ma i to jest moim zdaniem największy problem, a wszystko wynika z psychiki. Średni piłkarze, piłkarsko na miejsca 5-8 w tabeli, ale mentalnie cieniasy dlatego jest jak jest.