Wyświetl pojedynczy post
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#928
Stary 19.09.2020, 10:25
dziki i fansorina

Uważam bardzo dobrze opisujecie realia. Skowronek pewnie ładnie opowiada jak to powinno być i Kubie się spodobał. Początkowe wyniki utwierdziły przekonanie stąd nowy kontrakt. Niestety gra drużyny to wiele różnych aspektów które muszą się zazębiać choćby przygotowanie fizyczne. Bez tego można sobie planować jak grać a efekt będzie w pałę. Do przerwy kiedy siła wynikała z poprzednich przygotowań jakoś to wyglądało...Po przerwie jest coraz gorzej.

Inna sprawa to styl grania. Niby się cofamy i bronimy ale to nie jest bronienie, samym przesuwaniem się w niczym nie przeszkadzamy. Wczoraj Płock w trójkę jeździł między naszymi obrońcami jak miedzy tyczkami. Tam musi być doskok do chłopa z piłką i dwóch najbliższych, tego nie ma. W ataku nie ma nic wymiana piłki miedzy stoperami i długa za obronę, żadnego pomysłu na rozegranie, obawa przed wzięciem odpowiedzialności. Nawet strzelać się boją. Myślę że to pokłosie KSZO. Winnym stał się Boguski bo nie strzelił, po Śląsku Fatos bo nie strzelił, W Szczecinie znowu winny bo nie strzelił. To teraz żaden nie strzelał do 80 minuty i wreszcie nie ma winnego. Sprawa załatwiona.

Od zawsze wiadomo że wszystko zaczyna się w głowie, jak nasi słyszą że są słabi, celem jest utrzymanie, nie mogą grać jak ludzie w piłkę bo to ryzyko, strata i darowanie bramek, to się dostosowują. O ile Yeboach w szczecinie grał odważnie to już wczoraj widać było że ma powiązane nogi. Jak padła trzecia bramka? Zamiast grać do przodu Bascha musiał wycofać bo z przodu nikt nie chciał piłki. Zrobił to bezmyślnie ale to była tylko konsekwencja całości.

Potrzeba trenera z wizją grania do przodu dlatego wspomniałem o Moskalu. On nawet z ŁKS grał w piłkę mimo że mieli tam jednego piłkarza. Przy takim trenerze młodzi mogą się rozwinąć bo pojawia się ryzyko, konieczność zagrań bezczelnych, obrony wysoko. Bez tego w dzisiejszej piłce nie ma szans. Może dostalibyśmy w pałę raz czy drugi ale czegoś by nas to nauczyło, a czego nauczyła nas wczorajsza wtopa?

Trzeba odwagi, a nie pieprzenia o budżecie i zasłaniania się słabościami. Jesteś dokładnie taki dobry jak uważasz, że jesteś. Możesz się przeceniać, ale nie możesz być lepszy niż myślisz. Dlatego pierwszym krokiem jest wiara w swoje możliwości. Trzecia bramka we wczorajszym meczu jest tego dowodem.

ps. A jak komuś Moskal nie pasuje to może być Kasperczak !!
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując