Drozd napisał(a):

Dwa remisy w obu meczach ugrane w dziesiątkę. Zwolnili go na 6 miejscu w lidze, zatrudnili pajaca Probierza i skończyliśmy na 12.
Z Kazkiem zawsze prowadziliśmy grę, problem był ze skutecznością ale wybijanie na pałę nie istniało.
|
Pamiętam, że swego czasu bardzo podobała mi się gra Wisły Moskala. Parę lat temu to były czasy kiedy Wisła Moskala grała wizualnie praktycznie najładniejszy futbol w lidze. Nie przekładało się to co prawda na wyniki tak jak wszyscy by chcieli bo było dużo remisów. Wtedy w momencie kiedy Moskal został zwolniony to tego żałowałem, ale teraz mam wątpliwości czy ze swoim warsztatem, stylem gry jego zespołu kierując potencjałem ludzkim który obecnie ma Wisła prędzej czy później to nie skończyłoby się tak jak przygoda z Wisłą Stolara. Stolar też próbował grać ofensywnie, ładnie dla oka, tylko z czasem to się zaczęło obracać przeciwko niemu: piłkarze próbując wychodzić spod pressingu robili głupie błędy podarowując bramki rywalowi i tak zaczęła się seria porażek która omal nie zepchnęła nas w niebyt. Tutaj myślę potrzeba kogoś z charyzmą, kogoś kto potrafi i ma sztab by optymalnie przygotować drużynę fizycznie i potrafi zachować ten złoty balans między grą ofensywną i ładną dla oka ale jednocześnie bezpieczną z tyłu. Taki złoty środek. A generalnie to zawsze chodzi o to żeby zdominować rywala w środku, przygotowaniem fizycznym, determinacją, zdolnością piłkarzy, formacji do pozostawania w niedalekich odległościach.
Żeby był jakiś pozytyw odnośnie meczu z Płockiem to bardzo podobał mi się znowu Yeboah. To jak potrafi dryblować, zastawiać piłkę, jego motoryka i gra na małej przestrzeni. Pomijając brak strzału z pola karnego w tym meczu kiedy się prosiło o próbę to można już powiedzieć, że gość jest strzałem w dziesiątkę. Ciekaw jeszcze jestem jakby on wyglądał na lewym skrzydle, bo to lewonożny zawodnik (możliwe, że przypomniałyby się czasy hasającego na lewym skrzydle Kamila Kosowskiego

.