Drozd napisał(a):

|
W sytuacji kiedy bramkarz przeciwnika biegnie w pole karne, a nasz bramkarz nie pali się do gry na przedpolu to bardzo dobre rozwiązanie.
|
Pomijając już archaizm krycia obu słupków i to, że tego już prawie nikt nie stosuje (i nie trenuje), ktoś wyżej słusznie zauważył, że w ten sposób dobrowolnie oddaje się przeciwnikowi przewagę liczebną we własnym polu karnym.
A właściwie to dlaczego tylko słupki? Może od razu stanąć w jedenastu na linii, skoro to takie doskonałe rozwiązanie?
Cytat:
|
A to czy ktoś kryje czy nie kryje nie ma najmniejszego znaczenia.
|
Faktycznie. I to, że nikt już nie gra 1-1-8 też już pewnie nie ma znaczenia.
Cytat:
|
Nikt mając w 93 minucie piłkę pod bramką przeciwnika nie wraca się bronić pod własnym polem karnym, a my tak. I co na to powiesz?
|
Że skoro był rzut rożny dla przeciwnika, to raczej należało bronić się we własnym polem karnym, a nie zostawać pod bramką przeciwnika.
Ale nie będę się upierał. Kto wie, może taki wysoki pressing połączony z dwoma piłkarzami kryjącymi słupek dałby pożądany efekt?