|
Ja, niemal od początku byłem zdziwiony kandydaturą Skowronka.
Podtrzymuję swoje zdziwienie nawet biorąc pod uwagę, że za jego kadencji wyszliśmy z ostatniego miejsca i utrzymaliśmy się w miarę spokojnie w E-klapie.
Piszę "za jego kadencji", bo nie wiem, na ile to jego zasługa, a na ile skutek "chcenia" piłkarzy, pomyślnych zbiegów okoliczności, o co w naszej przaśnej lidze nietrudno.
Od pewnego jednak czasu, jako człowiek, który nieustannie doszukuje się jakiegoś drugiego dna, pocieszam się sformułowaną naprędce hipotezą, że Skowronka z jakichś celów wybrał sobie Kuba, widząc w nim potencjał i materiał na drugiego Kloppa, który powoli doprowadził Borussię na szczyt. Wmawiam sobie, że Kuba przekazuje Skowronkowi metody i styl pracy z Bundesligi, że jednym słowem jakoś nim kieruje tak, żeby było coraz lepiej.
Wiem, jestem naiwny.
Nie widzę jednak żadnego innego sensownego powodu obecności Skowronka w Wiśle, poza żalem za marnowaniem kasy na odprawę i myśleniem, że trzeba jak najtaniej przetrwać ciężkie czasy z pozorantem na ławce trenerskiej, który podeprze walącą się konstrukcję, zanim znajdzie się kasa na remont generalny.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|