Karherop napisał(a):

|
Pomijając fakt, że tam paru kryło powietrze (Janicki, Beqiraj) to Pogoń miała równowagę liczebną w naszym polu karnym z racji że ich bramkarz poszedł też do główki, było 10 na 10. Wejście bramkarza również zaburzyło układ kto kogo kryje.
|
Rozpatrując różne scenariusze wrzutek czy to z rogu czy to wolnego, w ostatniej akcji meczu, trzeba brać pod uwagę wejście bramkarza w pole karne.czyżby nikt z naszych trenerów tego nie przewidział?