Drozd napisał(a):

Bo piłka jest dla kibiców, a kibic zwykły nie koneser, który w wykopywaniu na oślep dostrzega myśl taktyczną, chcę oglądać grę w piłkę czyli podawanie, bieganie, i strzelanie zorganizowane przez trenera w sposób uporządkowany. A jeżeli już trenera nie stać na odrobinę myśli w tej organizacji to chociaż bezmyślnie ale jednak żeby było widać chęć gry do przodu strzelania bramek. Czy to tak trudno zrozumieć? To co opisałem to nie jest piękne granie. To wogóle granie. My niestety pod wodzą Skowronka symulujemy , udajemy, kaleczymy ale nie idzie tego nazwać graniem.
Mówię zwłaszcza o okresach kiedy mamy zdaniem trenera korzystny wynik. Bo jeżeli nie mamy to potrafimy grać i to przyzwoicie. Co dowodzi że problem nie leży w jakości zawodników tylko w ograniczeniach trenera.
|
Problem polega na tym ze właśnie zaczynamy jakieś debilne tikitaki od tylu i dostajemy w cymbał po raz kolejny zamiast grac konsekwentna piłke na jak nas stac jak na poczatku kadencji AS.