FraMat napisał(a):

Żeby móc spłacać długi, trzeba (licząc na ustanie obostrzeń na stadionach) przyciągnąć więcej kibiców na stadion i więcej sponsorów.
Nie podejrzewam, żeby znaleźli się nowi chętni na oglądanie popisów naszej obrony, nieistniejącego środka pola w sensie kreowania gry i wozu z węglem w postaci Fatosa.
|
Też tak myślę, tego kopania po czole bez ani jednej akcji na jeden kontakt nie da się oglądać, zero zaskoczenia, to przykre ale oglądanie Wisły w ogole nie sprawia radości, to boli wywołuje tylko nerwicę co najwyżej,,iść na mecz ...pojde bo to hobby bo to pasja ,ale zwykły przeciętny kibic nie będzie wydawał co tydzień lub dwa kasy,żeby oglądać wpier*#^# lub swojska lub Janickiego podajacego do napastnika przeciwnej drużyny lub Klemenza ,który ma problem zagrać piłkę dokładnie tam gdzie chce