Drozd napisał(a):

Tak o tym Kasperczaku który np ze Strąka zrobił piłkarza na pierwszy skład drużyny lejącej shalke 4:1. Jeżeli jesteś kimś mającym wątpliwości że Heniek wciąga nosem każdego z trenerów naszej rodzimej szkoły to dyskusja z tobą staje się bezcelowa.
Górnik został spuszczony właśnie na przekór Kasperczakowi. PZPNowska mafia bardzo nie lubi jak się jej nie wchodzi w dupę. A Kasperczak był jedyny, który tego nie robił. Stawianie takich argumentów jak spadek Górnika to kolego kompromitacja.
Możesz dalej tłumaczyć indolencję trenerską indywidualnymi błędami ale nie zmienia to faktu że imć Skowronek jest sabotażystą. Nawet gdyby Fatos strzelił na 3:1 nie daje to żadnej gwarancji że nie skończyłoby się 3:3. Bo to co graliśmy przez ostatnie pół godziny to kryminał. I nie jest to wina piłkarzy tylko cykora na ławce trenerskiej.
Cykora który jest największym szkodnikiem, bo "pewnością" swoich poczynań zaraża i powoduje, że zamiast grać w piłkę wybijamy na pałę do przodu.
Może takim koneserom jak ty to wystarcza i nie masz się do czego przyczepić, ale zwykły oglądacz jak ja na takie gówno nie ma zamiaru patrzeć. Problem w tym że już do patrzenia się przyzwyczaiłem i wolę przyczynić się do wykopania sabotażysty z Wisły niż odzwyczajać się od oglądania.
|
Niestety ale Kasperczak to firmował, nawet dostał kilku drogich piłkarzy na swoje życzenie, więc zbastuj trochę. Bo skład Górnik miał naprawdę dobry i sporo lepszy od ówczesnych konkurentów w walce o utrzymanie. Nie wiedząc tego kompromitujesz się.
To że u nas Kasperczak pokazał jakość to bez dwóch zdań, ale też jakby nie było {pomimo Strąka) mieliśmy najlepszych piłkarzy w Posce wtedy. My teraz takich nie mamy.
Niech będzie, że Skowronek to Sabotażysta. Pisz co tam chcesz. Ma swój pomysł na zrównoważony futbol i go realizuje. Był przed nim magik co niby cykorem nie był to nas prawie do IV ligi wprowadził. Ja dziekuję
za taką "odwagę" jak 0-7 z Legią. (to był własnie sabotaż żenująca seria porazek)
Skowronek ma swoje ograniczenia, klub ma swoje ograniczenia finansowe, więc nie spodziewaj się gry jak za czasów Kasperczaka. I poczekajmy jeszcze kilka kolejek. Ja jakoś jestem dziwnie spokojny po dzisiejszym meczu że idziemy do przodu.
I żadni malkontenci, zawodowe płaczki tego nie zmienią, nawet jak będą trenera nazywac cykorem czy sabotażystą. Uważam że spokojnie zakręcimy się koło 8 miejsca na koniec sezonu.