Właśnie jest co zepsuć. Widziałeś drugą bramkę dla nas? Chłopoki z Pogoni nie wiedzieli co się dzieje. Mamy całkiem dobry skład ofensywnie. Gdyby to wszystko poukładać to moglibyśmy nie dawać obronie szans do wykazania się. A ten jak zaczadzony broni się w 10. I to jeszcze bez doskoku do przeciwnika nawet na 30 metrze od bramki. Tak grając nawet trzecioligowcy będą nam ładować bramki.
A tu nie chodzi o to żeby się bawić w pacanówkę tylko jakoś się rozwijać. Gdybyśmy atakowali żeby strzelić trzecią i dostalibyśmy kontre nie byłoby to tak żenujące jak to co się wydarzyło.
Mam pomysł.
Kasperczak na trenera Skowronek jako asystent oddaje mu swoją pensję i dopłaca za naukę. Może za dwa lata pojmie co to znaczy być trenerem. A Henry zrobi z Java drugiego Kalu. Sprzedamy go za 30 baniek i nasze problemy się skończą
