|
Nie, nie, wcale nie jest to martwienie się na zapas.
Kiedy już skończysz rozważać ten ważki problem to weź na tapet sytuację, co by było gdyby Jażdżyński przeleciał żonę Królewskiemu i jak by to wpłynęło na ich wzajemne relacje, czy byliby w stanie sobie wybaczyć i jak by to się przełożyło na Wisłę.
|