Konrad. napisał(a):

Nie, nie można.
Jeśli nie przedstawisz żadnych dowodów (albo chociaż poszlak) na to, że takie rozmowy są prowadzone. Jeśli nie ma dowodów, a ty coś takiego wymyślasz z powietrza to jest czyste sk...o.
To tak jakbym napisał, że podobno czaro chciałby u nas Smudę, czy nie sądzicie, że facet zwariował? I tak byśmy ci cisnęli na jak głupi pomysł wpadłeś - bez żadnych podstaw.
A jeśli już chcesz się bawić w "teoretyzowanie" to na pewno nic nie zostało podpisane, ani ustalone.
1 - Brzęczek chce być trenerem kadry, wątpie żeby marzył o Wiśle. Skoro dostał ofertę z pzpnu nie mając żadnych wielkich wyników, to wystarczy trochę szczęścia na turnieju i mogą z nim przedłużyć...
2 - Jeśli zostanie wywalony to obstawiam, że będzie chciał sobie zrobić przerwę, zarobił w cholerę kasy w kadrze, nie będzie mu się spieszyło do trenerki...
3 - AS bym jeszcze nie skreślał - i na pewno nasze trio tego nie robi. Bo, niby co, facet zrobi wynik, drużyna zacznie efektownie grać, a Kuba go zwolni? Przypomnę tylko, że Błaszczykowski ma mniejszościowe udziały w klubie i bez zgody Królewskiego/Jażdżyńskiego nic nie może.
4 - mówienie bredni pt "a kto inny Brzęczkowi złoży ofertę" jest nie poważne. Facet miał oferty przed kadrą, nie był bezrobotny. Możemy się śmiać, ale jakby nie patrzeć grupe eliminacji wygrał i jego CV wygląda lepiej niż dwa lata temu. Na brak ofert nie narzekał żaden z byłych selekcjonerów...
===
|
Poszlaka jest taka, że jak na razie Błaszczykowski obsadza klub ludźmi, z którymi współpracował albo których zna. Prezesem został jego brat, który piłką się nie zajmował. Stąd też zarówno moim, jak i kilku innych tutaj osób, zdaniem angaż Brzęczka jest prawdopodobny.
A dyskusja, czy ten Brzęczek jest prawdopodobny, a jeśli nawet tak, to czy to dobry pomysł to normalna dyskusja na forum piłkarskim. Proponuję zluzować ze słowem "s....ysyństwo", bo ja tu nikogo nie obrażam i jeśli mamy sobie rozmawiać, to też nie chciałbym bym być obrażany.
Co do reszty - dlatego moim zdaniem Brzęczek pójdzie w dyrektora sportowego. Zawsze będzie mógł ewakuować się z Wisły jak dostanie fajną propozycję, zawsze też to mniejsza odpowiedzialność niż trenera za wyniki.
Brzęczek jak na razie niczego nie pokazał, ani w piłce klubowej, ani w kadrze. Być może poszczęści mu się na Euro i będziemy męczyć się z nim w kadrze jeszcze przez jakiś czas, ale to chyba mało prawdopodobne. Sam fakt trenowania kadry nie jest zaś taką trampoliną do kariery, by mógł być pewien fajnej oferty po wygaśnięciu kontraktu. Jak się trafi jakaś Jagiellonia, to zawsze będzie mógł z posady dyrektora sportowego Wisły odejść.