|
Dalej manipulujesz.
Zastanawiam sie po co.
Ale zostawie swoje podejrzenia.
Jeszcze raz, jak krowie na granicy czy lopatowemu lopatologicznie.
Jest trener.
Trener zle przygotowuje druzyne (kolejny raz).
Druzyna przegrywa mecz z 4 ligowcem grajac troche zapleczem, troche pierwszym skladem - akurat nieistotne bo i rezerwy powinny to wygrac.
Przegrywa nie tylko dlateo, ze sa zajechani. Bo nawet bedac zajechani powinni wygrac bez problemu.
Przegrywaja bo braklo ambicji. Braklo walki. Doskoku do rywala. Tak, wiem, druzyna zajechana. Ale wracamy do trenera.
Ma 5 zmian i sciaga zawodnikow, ktorzy cos graja, wprowadzajac w ich miejsce glebokie rezerwy. Zostawia na boisku tych, ktorzy byc moze fizycznie nie dawali rady.
Sytuacja powtarza sie w meczach ligowych - ze zmianami. I tu znowu kamyczek do trenerskiego ogrodka.
Ale w tych meczach, oprocz tego ze druzyna wyglada na nieprzygotowana, czy bedaca w okresie przygotowawczym na zawrotne 14 kolejek majac praktycznie po 2 rownorzednych zawodnikow na wiekszosc pozycji (sic!), to popelniaja zawodnicy kardynalne indywidualne bledy. Nie wiem z czego wynikaja - braku koncentracji, zajechania, braku motywacji?
Nieistotne.
My kibice mamy prawo wymagac zeby druzyna:
1) byla przygotowana do gry
2) walczyla na boisku
3) prezentowala jakis pomysl na gre a nie gre przeciwko rywalowi
4) chcemy widziec ze zawodnicy, szczegolnie mlodzi (Buksa, Szot, Hoyo) sie rozwijaja a nie zwijaja jak np Zhukov, Klemenz.
5) nie chcemy sluchac ze druzyna dobrze zareagowala w szatni w po meczu. Chcemy widziec dobra reakcje NA BOISKU.
6) to nie oznacza ze mamy wygrywac kazdy mecz. Po prostu po meczu chcemy, my kibice, powiedziec: walczyli, probowali, dali z siebie wszystko. Rywal byl lepszy, gramy dalej.
Prosciej nie potrafie. Jesli nie zrozumiales i zamierzasz pisac kolejny bzdurny post, wroc do poczatku i przeczytaj jeszcze raz.
Jesli przeczytales jeszcze raz, wroc do poczatku i czytaj dalej. Moze pojmiesz za ktoryms razem.
Pozdrawiam.
|