Wyświetl pojedynczy post
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#17
Stary 02.09.2020, 12:04
AgresywnyChomik napisał(a):Wyświetl post
Wszyscy macie jakies roszczenia totalnie z dupy.

Jestesmy ciagle klubem ktory ma mega klopoty, ktory mogl nie istniec.


Dajcie ludziom ogarnac podstawy (niech je robia nawet 3-5 lat)
Przez ten czas bedziemy walczyc o utrzymanie, nie bedzie pucharow, ani mega gwiazd na juz.

Żmudna ciezka praca, byc moze co sezon wymiana 80% kadry.
Jesteśmy gdzie jesteśmy i dlugo sie nic nie zmieni.

To czy trener jest slaby czy zarząd ma kompentencje (w tej chwili przynajmniej dla mnie) schodzi na drugi plan a w obecnej sytuacji liczy sie uczciwosc i dążenie do wyciągnięcia z gówna w jakie dostalismy się po czasach kiedy tym klubem rzadzili najwierniejsi, najukochansi etc.

Podsumowując bedzie biednie byc moze chujowo przez jakis okres(Wisla nie musi miec wyniku tu i teraz - Mistrz czy Puchary) i radze sie do tego przyzwyczaic oraz miec nadzieje na lepsze jutro.

P.s. Krytyka tak ale jazda bez trzymanki po ludziach (w tym pilkarzach) ktorzy w zeszlym roku utrzymali Wisle w lidze to jakis zart.

Wisla z sezonu covidovego dokolonala niesamowitej rzeczy nie tylko wydawaloby sie niemozliwego utrzymania ale rowniez uratowala pilke przed upadkiem, radze o tym pamietac zanim zaczniecie wylewac kolejne pomyje.

Pozdrawiam
A ja sobie myślę po prostu, że tym wszystkim krytykującym ( w tym i mnie) nie chodzi wcale o to, żeby:
- Wisła zaczęła teraz wygrywać wszystkie mecze pod rząd
- zdobyła już w tym sezonie MP
- zarząd nagle znalazł środki zrównujące przynajmniej nasz budżet z budżetem eLki

Nam chodzi tylko o to, żeby z tymi piłkarzami, jakich teraz mamy, wychodzić na boisko z takim przygotowaniem (fizycznym i taktycznym), żeby nie musieć się potem wstydzić za takie babole jak porażka z KSZO, czy niezrozumiałe decyzje trenera, które doprowadzają do tego, że drużyna wygląda na boisku jak stado kurczaków z uciętymi głowami, biegających w tę i z powrotem bez sensu.

Nie bolą mnie porażki, gdy widzę, że nie odstajemy drastycznie od rywala, który w tej siermiężnej lidze nie ma szans nawet na zbliżenie się poziomem do średniej drużyny w jakiejśkolwiek innej lidze europejskiej.
Boli mnie, gdy widzę, albo przechodzenie obok meczu, albo zarządzanie drużyną w taki sposób, że każda inna ekipa, niezależne od poziomu rozgrywkowego (czy to KSZO czy to Jaga, czy ro Śląsk), wchodzi w naszą obronę jak w masło, ogrywa nasz środek i drwi sobie z naszego sposobu atakowania.

Rozumiem, że stawiamy w tym sezonie na spokojne utrzymanie się, niwelowanie długu, pracę u podstaw... Ale, do cholery, nawet z takimi założeniami można drużynę przygotować tak, by walczyła jak równy z równym z dowolną drużyna w tej lidze, raz wygrywając, raz przegrywając, ale coś soba prezentując.
Tak, żeby nie było wstyd.
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując