|
To takie slodkie pierdzenie ze mamy tak swietnych fachowcow, ze chca pozostac anonimowi.
W normalnych klubach jest pelna transparentnosc, zatrudnia sie na etacie czlonkow sztabu scoutingowego i Ci ludzie 100 proc czasu poswiecaja klubowi.
Poza tym mimo wszystko nie widac tego w transferach, ktore przeprowadzono. Yeboah i co najwyzej Turgeman mogli byc podpowiedzeni przez kogos z zewnatrz (zagranicy), ale pozostale transfery to ewidentnie kwestia proponowanych zawodnikow przez managerow.
|