Ajax napisał(a):

|
W ogóle podziwiam ludzi którzy twierdzą, że mamy dobrych piłkarzy nie wiem ile razy oni muszą zagrać totalną padakę przyprawioną mułem z dna rzeki, żeby ludzie pojęli, że to jednak nie wina trenera. (Który jest równie słaby jak kadra zresztą)
|
To się chyba nazywa przywiązanie do nazwisk, sentyment. Niestety, ale się z Tobą zgadzam.
Wszyscy w kółko odmieniają przez wszystkie przypadki ZAWALONE PRZYGOTOWANIA DO SEZONU.
Co roku to samo: polska drużyna odpada z pucharów (przyp. red. eliminacji do eliminacji pucharów) > zawalone przygotowania
Porażka z KSZO czy innym amatorskim zespołem > zawalone przygotowania
Słaby początek w lidze > zawalone przygotowania
Czy w kontekście jakiejkolwiek zagranicznej ligi (nie mówiąc nawet o topowych ligach) ktokolwiek wspominał o złych przygotowaniach? W Polsce piłkarze tylko przygotowują się do sezonu, po czym po 5 spotkaniach odczuwają trudy rozgrywek i musi nastąpić rotacja w składzie (w sumie to nasi pucharowicze zwykle po jednym spotkaniu zaczynają już oszczędzać podstawowych zawodników).
Przestańmy w końcu szukać usprawiedliwień dla naszych sportowców. Dwa tygodnie przerwy i profesjonalni sportowcy, trenujący od dzieciaka potrzebują najlepiej miesięcznych przygotowań, bo inaczej wyglądają jak wraki.
Abstrachując, Kuba w sławetnym wywiadzie dla foot trucka wspominał, że w jednym z poprzednich okienek transferowych mieliśmy bardzo dobry budżet przeznaczony na ten cel, więc nasz idol kłamał, czy jednak nie jesteśmy tacy biedni, ale po prostu nie potrafimy się odnaleźć na rynku transferowym i kontaktujemy tych, których poleci nam akurat znajomy manager?