skarabeus napisał(a):

Szot pokazal potencjal. Dobre wejscia ofensywne, odpowiedni timing wyjscia do pilki, na wolna pozycje.
Kilka niezlych dosrodkowan (dokladnych!).
|
Zauważyłem oglądając powtórkę meczu, coś bardzo interesującego - zwłaszcza w I połowie:
- wielokrotnie była taka sytuacja, że na prawym skrzydle, wysoko, ale bez łamania spalonego, stał ustawiony Szot, a wokół niego była.... pustynia. W tym czasie na lewym skrzydle Kuba/Sadlok/Basha kopali sie po czole próbując dobierać się do obrony Śląska jak incel do dziewicy z bajki. A wystarczyłby jeden szybki przerzut na przeciwległe skrzydło wraz z wejściem tych piłkarzy w pole karne, by pojawiła się szansa na stworzenie realnego zagrożenia pod bramką.
Czy go nie widzieli, czy nie chcieli go widzieć? Nie wiem. Wyglądało to jednak żałośnie.