|
Trzeba widziec druzyne Karherop a nie same cyferki.
W przypadku parodysty jest jedna zasadnicza rzecz, ktora sie rzuca w oczy.
Od momentu kiedy przejal przygytowania fizyczne i odstawil Dyje na bok druzyna gra totalny piach.
Ja sobie wlasnie przeanalizowalem druga bramke dla Slaska.
Bo wszyscy pisza ze padly trzy szmaty po indywidualnych bledach. Kompletna bzdura.
Druga bramka to zasluga calej formacji defensywnej i nie chodzi mi tylko o obroncow.
Zwroccie uwage ze Janicki przegrywa pojedynek glowkowy przy linii bocznej, w okolicach srodka boiska!
Ja sie ku... pytam co on tam robil skoro nie wracalismy sprintem po nieudanym stalym fragmencie meczu. On tam poszedl z premedytacja.
I co sie dzieje dalej? Zhukov widzac ze Janicki jest z boku i przodu zamiast atakowac zawodnika z numerem 8 cofa sie nie widzac zupelnie co sie dzieje za nim, bo ma swiadomosc, ze nie ma tam Janickiego. Idzie prostopadla pilka, Klemenz biegnie jakby chcial ale nie mogl, Szot kryje od zewnetrznej strony (sic!) a Pich jest sam na sam z Lisem.
I nie zgadzam sie ze tak bramka jest w jakikolwiek sposob na konto Lisa. Podanie bylo stosunkowo krotkie, nie byla to szybka pilka, gdyby Lis wyszedl to albo musialby robic karnego albo dac sie objechac Pichowi, ktory byl na szybkosci.
Zwroccie uwage, ze na 16 metrze Pich mial juz pilke w zasiegu, a podanie poszlo gdzies z 35 metra.
Ja gdybym byl trenerem to postawilbym na obrone:
Szot - Mehremic - Sadlok - Abramowicz
i skupil sie na wspolpracy poszczegolnych formacji. Czyli pary Basha Zhukov ze srodkiem obrony i skrzydlowymi oraz skrzydlowych z bocznymi obroncami, bo tego kompletnie nie widac (zeby jakakolwiek praca nad tym byla).
I jeszcze odnosnie statystyk, ktore przytoczyles.
Jesli w druzynie widac jakis zamysl, cos zespol gra, jest w tym jakas idea, druzyna dobrze wyglada fizycznie, a sa porazki to mozna przelknac pewna serie porazek.
Ale jesli druzyna jest bez pluciowa, ma kilkanascie roznych i z dosrodkowan jest zerowe zagrozenie (jedyne zagrozenia byly po strzalach z dystansu po tych roznych - Yaw bramka i Basha strzal z 25 metrow), golym okiem widac, ze zawodnicy sa zajechani jak bura suka po dziesieciu westernach, a parodysta opowiada glodne kawalki i dobrej reakcji zamiast otwarcie przyznac ze cos jest zjebane i beda nad tym pracowac w przerwie to sie noz w kieszeni otwiera.
|