|
Uspokójcie się, będzie chujowo bo nie ma pomysłu na prowadzenie klubu. Kasy nie ma, mitycznych sponsorów ani inwestora nie ma. Jest wielki klub, z wielkiego miasta, a realia jak w małym miasteczku, czyli bida i nic więcej. Także pozostaje kopanie się po czołach, zwalnianie i zatrudnianie Skowronków i skowronkopodobnych, i to samo z zatrudnianiem piłkarzy. Klub jest nadal średnio prowadzony, co pokazała sytuacja z Buksą. Glówny pomysł na klub to było zasilanie go z kasy hojnych kibiców.
Nie mamy kasy na transfery, nie mamy skautingu, nie płacimy dużych pensji więc czego tu wymagać? Lepiej nie będzie. Chciałoby się powrotu do najlepszych lat, ale realia są inne. Są długi, nie ma kasy na rozwój, ulepszanie, lepsze kontrakty, transfery, nie ma pomysłu jak kasę na klub załatwić. Jedyne co możemy dobrego zrobić, nie tylko w Wiśle, ale i w całej polskiej piłce, to szkolić mlodych na potęgę = mieć z tego dobrych mlodzików do gry na 1-4 lata w ekstraklasie, później kasę z transferów tych wychowanków i z tego glówny pieniądz na funkcjonowanie klubów i niewielkie transfery do eklapy, lepsze kontrakty = podniesienie atrakcyjności ligi, sponsorzy jacyś itp. Dopóki tego Polak nie zrozumie, dopóty będzie chujowo. Nie szkolimy młodzieży, a chcemy miec super kluby zabierając się za to od dupy strony. Zaden sponsor w to gówno nie będzie pakował kasy, i nikt na stadiony nie będzie chodził, żeby oglądać piłkarzy wartych poł mln euro. Także jedyna droga dla polskiej piłki to szkolenie i może po 10 latach zaczęłoby się poprawiać coś.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|