|
W moim odczuciu gracze pokroju Niepsuj, Pawłowski czy Chuca mają w dupie treningi i nie przykładają się do nich bo po co? Po co ma grac David skoro trener woli drewnianego ostatnio Burligę... Po co Pawłowski ma walczyć o skład skoro Kube przeniesiono na środek, a pozycje 6 oraz 8 mają Basha, Żukow, na ławce Nikola i to samo tyczy się Chuci a jeszcze wymóg młodzieżowca faworyzuje Szota lub innego młodego a jeszcze środek może być Silva/Savić... Goście przez pół roku mogli by na treningu stawać na głowie ale i tak nie dostaną swojej należytej szansy... Po co ściągnięto Abramowicza za którym do dzisiaj płaczą w Radomiu czy Tychach skoro Sadlok jakiej chujni by nie grał to i tak będzie podstawowym lewym...
Według mnie u połowy składu nie problemem jest złe przygotowanie a po prostu niechęć, znudzenie czy stagnacja... Bo skoro na treningu daję 100%, nie popełniam błędów, coś tam wygrywam w gierkach wewnętrznych i w nagrodę mogę przejechać pół Polski żeby przesiedzieć 90 minut na ławce przy możliwych 5 zmianach!!! trenera to wiadomo że zawodnikom idzie to na psychikę. Wiadomo co innego bramkarz czy 16-sto latek który drugi raz w życiu na ławce jest jako szerokie uzupełnienie kadry a co innego gość który zagrał powiedzmy 4 mecze jako podstawowy i nagle idzie na bocznicę?
Tutaj jest raczej potrzebny psycholog no bo jak wytłumaczyć nagły zjazd formy Żukowa? Po pierwszej kontuzji od paru lat boi się walczyć jak dawniej? Jak wytłumaczyć takiemu Silvie, że technicznie byłby nawet i najlepszy w lidze a na przed 8 tysiącami na jednym meczu zjada go stres bo tyle osób to za cały sezon nie widział w 3 lidze? Jak oduczyć Sadloka usilnego i bezsensownego kopania SFG, bo skoro jeżeli ktoś próbuje 3 lub 4 razy i mu nie wychodzi to daje spokój, ponieważ widzi że coś jest jednak nie tak a zależy mu wynikach to dlaczego klepie to samo po raz 1458 mając nadzieję, że w końcu się uda?
A może trener Skowronek okaże się geniuszem bo już przed meczem z Jagą mówił o krótkim czasie przygotowań i mecze ligowe z jagą i śląskiem były traktowane jako sparingi i z formą zawodników wstrzelą się na 3/4 kolejkę robiąc np. 8 wygranych z rzędu?
Rozumiem, że oczekiwania są wysokie. OK wszak to Wisła Kraków, jednakże patrzmy realnie na stan rzeczy i z chłodną głową ustalmy fakty że jesteśmy przeciętniakiem od paru sezonów, broniącym się przed spadkiem i każdorazowe stawianie nas na piedestale w roli kandydata na mistrza jest z lekka fikcją.
Dajmy czas do kolejnej przerwy reprezentacyjnej (6/7 kolejka?) i połowa października i wtedy decyzja o zakończeniu współpracy w przypadku braku pozytywnych wyników lub jedziemy dalej przy widocznych efektach i poprawie gry drużyny.
Ostatnio edytowane przez Arek95 : 30.08.2020 o godz. 20:57.
|