Jakos zawsze mialem problem z miernoscia

a raczej z akceptacja miernosci
Generalnie zalozenie powinno byc takie ze trener jest od tego, zeby zespol stawal sie z kazdym meczem lepszy. Jesli wiemy, ze nie stwarzamy zagrozenia przez SFG, bo po prostu nie mamy ich wycwiczonych, to grajmy je krotko i budujmy akcje.
Chociaz sie na kontry nie bedziemy nadziewac :/
BTW, na czym polega idea przebiegania nad pilka Sadloka? Zgadzam sie z komentarzem meczu, ze to nic nie wnosi, a Sadlok moglby stanac przed polem karnym bo jednak ma .......ncie z dystansu.