|
Proponuję zmienić tytuł wątku na: Artur Skowronek "trenerem" Wisły Kraków.
Trzeba dać to w cudzysłów, bo ten facet (jeszcze) nie zasługuje na to miano. Może i dużo przed nim, powodzenia, ale niech się dalej uczy warsztatu na jakimś zadupiu w I albo II lidze, byle nie W Wiśle i nie NA Wiśle.
Ten facet tak bardzo nie ogarnia tego, co się dzieje na boisku, że kiedy drużynie nie idzie, to ten stoi z miną małpy, która pierwszy raz w życiu widzi telewizor. Zero progresu od kilkunastu spotkań.
I szczerze - nie pamiętam trenera, który robiłby bardziej debilne zmiany.
|