Hermond napisał(a):

Z Lechem staty są przekłamane. Realnie było sprintów 133. Nawet wyszedł drugi arkusz z poprawkami, ale widocznie na wislaportal nie chciało się poprawiać.
Ciekawe z tą "krakowską piłką", bo nikt tutaj nie dawał faka na takie granie dopóki nie wskrzesili tego określenia krakowscy dziennikarze opisując grę pasków za Stawowego. Potem ci sami goście zaczęli to pisać w kontekście Wisły i teraz nagle kibice oczekują od piłkarzy gry po ziemi i krótkimi podaniami.
Z tych mistrzowskich wiślackich drużyn, realnie patrząc, ile naprawdę opierało się na "krakowskiej grze"? Maaskantowa Wisła w najlepszych meczach?
Za Skorży graliśmy przede wszystkim skrzydłami, a standardowe wznowienie gry od środka to była najczęściej laga na bok.