Musiałem ten mecz, który był straszny pod względem jakości naszego zespołu obejrzeć 2x i pokuszę się o opinię.
Lis - bramka na jego konto, poza tym poprawnie, nie pomógł drużynie. Niestety nadal mamy marazm na tej pozycji, bo Buchalik jeszcze gorszy, a skoro z przepisem młodzieżowca Broda nie dostał nawet 1 meczu pod koniec minionego sezonu to też o czymś świadczy.
Burliga - wychodzą wszystkie jego mankamenty jak na tacy: słaby technicznie, elektryczny, gubi krycie. Skoro lepszy motorycznie Niepsuj nie gra to "Huston mamy problem". Ale problem z bokami obrony mamy od dawna i każdy "piknik" to widzi. Tutaj niestety problemem są również kontrakty, bo mamy 3 zawodników na tej pozycji (jeszcze nasza nadzieja - kontuzjowany Gruszkowski), a przecież nikt nie kupi Burego lub Niepsuja.
Janicki - w miarę solidnie jak na jego możliwości. Razi niestety słabe wyprowadzanie piłki, lecz tego już nie nauczy się zawodnika w tym wieku. Braki w szybkości i zwrotności nadrabia ustawianiem i dość dobrze gra głową. W tym meczu jeden z lepszych.
Mehremić - dla mnie najlepszy zawodnik spotkania. Im dalej w mecz tym lepiej. Wreszcie stoper, który nie jest "klocowaty" jak Klemenz i Janicki, tylko dynamiczny i gra na wyprzedzenie. Piłka też mu nie przeszkadza, choć tu są jeszcze braki. Transfer "na papierze" najgorszy, a na boisku wypadł najlepiej - zgodnie z logiką ESA

Sadlok - na plus kilka strzałów i kilka ważnych odbiorów. Na tym pozytywy się kończą, bo jednak mnóstwo strat, niedokładności, czyli typowy Sadlok od 2 sezonów. Chciałbym zobaczyć Abramowicza na lewej obronie w następnej kolejce.
Kuba - nasz motor napędowy, jedyny facet z przodu, który jakość sprzedaje w każdym meczu. Nie było idealnie ale na plus przesunięcie Kuby do środka, bo niestety z metryką się nie wygra, a kontuzje mięśniowe będą częściej nawracać na pozycji skrzydłowego, który co chwilę musi się ścigać z obrońcami.
Chuca - jakoś mnie ten facet od początku nie przekonuje. Dzisiaj również chimeryczny. Widzę jednak sporą poprawę gry defensywnej, więc jakiś progres jest. Nie skreślam go ale od talentu Villareal powinniśmy oczekiwać dużo więcej, bo naprawdę nie trzeba być Santi Cazorlą, żeby się w naszej lidze wyróżniać.
Żukov - nie poznaję gościa. Od powrotu po pandemii regularnie robi straty na własnej połowie, które śmierdzą bramką. Uważam, że taki wpływ na niego ma nasz trener, bo wszedł "z kopyta", a im dłużej u nas tym gorzej.
Jean Carlos - myślę, że z odpowiednim podejściem i przygotowaniem mentalnym, on może grać bardzo dobrze. Dzisiaj średni występ ale i tak sporo lepiej niż jego ostatnie mecze, które pamiętam. Tutaj jest rola trenera, bo w jego przypadku problem tkwi w głowie, a nie umiejętnościach.
Savić - niestety najsłabszy na boisku. Złe decyzje, mnóstwo strat, kiepska motoryka. Uważam, że to wynika z fatalnego przygotowania motorycznego i braku pewności siebie. Widziałem jego kilka spotkań w Olimpii i to jest inny zawodnik. Mam nadzieję, że odbuduje się fizycznie i mentalnie, bo "papiery" na granie ma i to wiele razy pokazywał wcześniej.
Buksa - grą od początku robi mu się krzywdę. Z jego posturą nie ma szans na wygrywanie pozycji w tej siermiężnej lidze. Olek nie ma ani szybkości ani masy. Nie winię go za to, bo ma 17 lat i powinien być mądrze wprowadzany, a czysto piłkarsko to ogromny talent. Napastnik potrzebny na wczoraj!
Reszty nie oceniam, bo grali krótko. Pokuszę się jeszcze o opinię na temat gry zespołu. Taktyka ewidentnie ustawiona "pod przeciwnika". Brakuje nam jakiegokolwiek naszego "DNA". Zawsze broniłem trenera ale zamiast progresu, mamy regres. O ile w defensywie nie było tak źle, bo poza indywidualnymi błędami, było w miarę solidnie, to w ataku dramat. Brakuje pomysłu i wyuczonych schematów gdy "do przodu". Dalej jestem niepoprawnym optymistą ale źle to dzisiaj wyglądało i mamy wynik lepszy niż grę.
Dziękuję z góry, jeśli komuś się chciało przeczytać moje wypociny
