Staralem sie dostrzec plusy z tego meczu. Wiec najpierw beda one:
+ Mehremic nie jest takim drewnem jakim mial byc

i widac ze w tej lidze sobie poradzi. Mysle, ze obecnie nasz najlepszy stoper.
+ Blaszczykowski na 10
+ potrafilismy kilka razy wymienic podania bez przyjecia (mniejsza ze w srodku pola! od czegos trzeba zaczac!)
+ zremisowalismy na trudnym wyjezdzie
+ stawiamy odwaznie na Bukse - brawo
Wiec plusow nie pamietam. Za wszystkie naciagniete serdecznie przepraszam.
Teraz minusy:
- kompletny brak pomyslu na gre zespolu. Z grubsza polegalo to na tym, ze poczekamy na Jage a jak uda nam sie pilke zabrac podamy do Kuby i on juz cos pomysli. Dopoki byl na boisku ladnie rozprowadzal akcje na boki. Jak go braklo to gra siadla.
- Burliga to jest jakies nieporozumienie. Zmarnowal dwie bardzo dobre pilki na poczatku meczu (jeden daaallleeeki cross od Mehremicia i jedno szybkie podanie od Kuby) na to zeby ofensywnie wejsc rywalowi w pole karne.
- nie gramy swojej gry, czekamy na rywala. To nie wrozy dobrze na przyszlosc. Tym bardziej, ze:
- odstepy miedzy formacjami to jakis kryminal. Tam lepiej poukladany zespol by nas porozstawial w 15 minut i byloby po meczu. Jesli juz chcemy czekac a nie prowadzic gre to musimy grac blizej formacjami! dopiero kiedy wszedl Basha za Kube te formacje w miare blisko siebie byly ale... za gleboko. Ja sie zastanawialem kiedy nam zaladuje Jaga bramke i sie zemsci ta obrona Czestochowy. Na szczescie sie nie stalo.
- Chuca, ktory gdyby nie ze dwie akcje w obronie i fakt, ze byl na tablicy z formacja to nie wiedzialbym, ze jest na boisku. Z zalozenia mial chyba byc lacznikiem miedzy obrona i Kuba a wyszlo co wyszlo.
- Buksa... wczesniej plus za to ze dostaje szanse, ale za gre minus. W takich meczach trzeba czegos wiecej niz tylko czekania. Bardzo zla decyzja przy zagraniu Silvy po przechwycie. Zamiast cisnac na bramke wycofal sie na 11 metr na wracajacych obroncow. Do tego zbyt malo presowal, a przeciez bylo wiadomo, ze nie zagra calego meczu.
- Silva... chlop sie za bardzo spina. Musi zlapac luz, to i zlapie inny rytm. Potencjal w nim jest bardzo duzy i oby to potrafil uruchomic. Glowa ewidentnie blokuje sie.
- Savic... spodziewalem sie duzo wiecej. Wolny jak furmanka zaladowana obornikiem! Oby to kwestia braku swiezosci a nie "stala cecha" bo sie okaze, ze mamy nadmiar 10tek a brak skrzydlowych.
Chcialbym w koncu widziec, ze gramy cos swojego, jest jakis pomysl na ta Wisle, nie bedziemy sie ogladac co robia inni tylko zajmowac sie soba i doskonaleniem swojego pomyslu na gre. Mysle, ze i Kuba zaczyna sie irytowac, bo o ile wczesniej Skowronek mial za cel utrzymac zespol za wszelka cene i ta zadaniowosc w taktyce mozna bylo zniesc, to dzis jest nowy sezon, nowa tabela i powinnismy zaczac w koncu cos sami od siebie pokazywac a nie dostosowywac sie do rywala.
Ale przy tym trenerze na to nie licze.
A szkoda bo widac ze ma kim grac, jest na kim budowac i to moglaby by byc stara krakowska gra polegajaca na utrzymywaniu sie przy pilce przez wiekszosc meczu, z przyspieszeniami po skrzydlach czy prostopadlych pilkach.
Ale... co ja sie tam znam

Ja sie nie znam
