|
Jakie to wszystko ma znaczenie w aktualnej sytuacji? Wrzód został wycięty i od bardzo niedawna zaczyna się goić. Trzeba teraz stworzyć sterylne warunki żeby się nie wdało zakażenie. A to co się ostatnio przytrafiło to obrzucanie rany końskim łajnem. Po takim wypadku znowu trzeba czyścić i dezynfekować. Bo się będzie jadzić.
Ktoś pomyśli, co on bredzi. Ale po zyskaniu praw do herbu i nazwy przez nowych właścicieli piłkarskiej Wisły można było przyjąć, że pewien etap się zakończył i teraz rozpoczyna się sanacja i będzie tylko lepiej. Atmosfera wokół klubu się oczyściła trener, który uratował ekstraklasę zaczyna z czystą kartą. Tylko się cieszyć. A tu taka wtopa, jak cios pałą w potylicę. Nie da się tego pominąć milczeniem. I dlatego nie ma się co dziwić że zaczęło się szukanie winnego, kto jest winny w piłce? Trener i nie ma znaczenia ilu setek nie strzelą piłkarze.
Skowronek ma ostatnią szanse żeby zrozumieć swoje zadanie. Nie wymyślne taktyki na każdego przeciwnika, nie eksperymentalne ustawienia i inne arkana trenerskiego warsztatu. To nie ten etap. Skowronek musi natchnąć grajków do zapieprzania, zaszczepić im nieustępliwość, waleczność i odpowiedzialność w grze. Jeżeli mu się uda to będą wyniki i można będzie myśleć o kombinowaniu. Jeżeli mu się nie uda to poleci szybciutko bo z takim podejściem jak w kilku ostatnich meczach będziemy przegrywać.
|