|
Widzę, że mamy nowy problem w Wiśle... polega on na tym, że od Wisły się przestało wymagać. Wszystko się teraz opiera na tym, że mamy ciężką sytuację finansową - ok mamy najcięższą w ekstraklasie ale jeśli chodzi o transfery czy płace to z transferami nie odstajemy od wielu bo malo kto w Polsce robi transfery gotówkowe, a i z płacami myslę, że nie jest źle, do tego mamy atut dużego miasta i znanego klubu, z którego się można prędzej wybić i milej spędzić czas (w klubie i mieście) niż w Plocku, Białymstoku, Mielcu, Niecieczy, Kielcach, Gdyni itd itp) - dalej opiera się na tym, że walczymy ciągle o przetrwanie itd itp Jasne, finansowo jest chujowo ale JUŻ STABILNIE, a sportowo pozostało myślenie, że jest ciężko więc i z KSZO można przegrać, a w lidze to aby się utrzymać, to już nasz sukces. Mimo wszystko zawsze będziemy wielkim klubem, wielkim miastem i to już samo w sobie wymaga regularnej gry chociaż w górnej ósemce. I takie powinno być podejście już od roku.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|