|
Co do Buksy - jeżeli stoi za nim takie mądre zaplecze, jak się mówi, to nikomu nie będzie na rękę wpisywać niskiej klauzuli odstępnego, a wręcz przeciwnie - wszystkim powinno zależeć na tym, żeby sprzedać go możliwie za jak najwyższą kwotę.
Inaczej patrzy się na 17-latka, którego sprowadzono za przykładowo 800 tysięcy euro, a inaczej, jeśli trzeba sypnąć 4-5 milionów euro. Wszyscy doskonale sobie zdają sprawę, że Olek
1. jest młody
2. jako jeden z pierwszych z rocznika 2003 zadebiutował w najwyżej lidze krajowej
3. strzela gole
4. gra regularnie (nie po 90 minut, ale co mecz ma kilkanaście-kilkadziesiąt minut)
5. mądrze się prowadzi (wnioskuję po wywiadach - przykłada wagę do nauki i do rozwoju fizycznego, rozciagania, rolowanie itd.)
Oczywistym jest, że mnóstwo klubów się nim interesuje i ma zapisane jego nazwisko w notatkach. Ma 17 lat, nie można zrobić z niego Freddy'ego Adu, tylko poprowadzić mądrze i puścić do klubu, który zagwarantuje mu rozwój. Czy zrobi go, jeśli za swojego maxa (milion-dwa) kupi go jakieś Crotone czy Valladolid, które 90% się bronią?
Tak jak beznadziejnie kluby wybierał Piątek (Genoa strzał życia, później fatalny wówczas i jadący tylko na marce Milan, a potem pogrążona w chaosie Hertha), tak super klub wybrał Świderski (w PAOKu jest pierwszą strzelbą, klub wiodący w lidze, strzelający dużo goli).
|