|
Meczu nie widziałem ale widziałem bramki.
Gol dla nas to idealna piłka na skrzydło od Boguskiego poprawna kontrująca wrzutka z pierwszej piłki i celny strzał nie do obrony. Więc Rafał na coś się jednak przydał czego płaczki jak zwykle nie dostrzegli. Tak jak zawsze dostrzegają niepowodzenia.
Natomiast stracone bramki to:
1.- kompromitacja Buchalika, chłop mu zgarnął piłkę głową tuz przed rękami. Panie Michale do wrzutek wychodzi się w kierunku piłki, a nie byle gdzie. Po to możesz Pan używać rąk żeby dostać piłkę powyżej głów napastników.
2.- jeszcze większa kompromitacja dwóch środkowych, nr 10 urwał się jak trampkarz, a ten drugi stał jak kołek zupełnie nie przeszkadzając strzelającemu. Dramat.
Tracąc takie bramki można przegrać z A klasą a co dopiero z III ligą.
Moim zdaniem problemem jest fakt, że nie ma tam nikogo kto by towarzystwo zwyczajnie spie....lił w szatni. Nawet profilaktycznie. Bo mam wrażenie że "trudna sytuacja" jest od jakiegoś czasu wymówką dla zwykłego opieprzania się w czasie meczu. Wygramy czy przegramy, co za różnica w razie czego jest przecież trudna sytuacja i ch..j.
A jak jest trudna sytuacja to trzeba zwyczajnie zap.... dwa razy bardziej żeby przestała być trudna, jak nie będzie ambitnego celu, czyli pierwsza piątka to będą się dalej opier...ć i kibic będzie zdenerwowany. Jesteśmy w pierwszej piątce to jest premia, wypadamy premii nie ma nawet za wygraną. Prosty system motywacyjny. Gdyby wygrali z KSZO możnaby premiować do 8 miejsca, a że dali dupy to niech się dołożą do spłaty długów.
To samo się tyczy Skowronka. Co to panie trenerze znaczy "wziąć na klatę", bo nie rozumiem. Jak się dało dupy to trzeba zapieprzaniem odpokutować. Wynik sam przyjdzie jak będzie odpowiednie nastawienie i od pilnowania tego nastawienia Pan jesteś. Bo grać w piłkę to nikogo Pan nie nauczysz.
Ostatnio edytowane przez Drozd : 17.08.2020 o godz. 22:28.
|