â Nie powiedziałbym, że druga połowa była pod dyktando gospodarzy, bo zbyt wiele okazji nie stworzyli. Nie pamiętam strzałów, czy oblężenia naszej bramki. Po tym stałym fragmencie gry na pewno przeciwnik złapał tlen. Napędzili ich kibice, a my nie nie potrafiliśmy przejąć inicjatywy. Mecz zamknął strzał z dystansu, który powinniśmy wcześniej zblokować, być aktywni w strefie â tłumaczy Skowronek.
Trudno jednak tłumaczyć porażkę z drużyną grającą o trzy poziomy niej. â To prawda. Powinniśmy kontrolować ten mecz, ale to jest piłka. Nie takie rzeczy się działy i dzisiaj dostaliśmy, kolokwialnie mówiąc, w łeb i trudno jest tu cokolwiek bronić â zaznacza trener Białej Gwiazdy. â
Czytam to i nie wierze ... Tak trener może się tłumaczyć po przegranej w meczu ekstraklasy, a nie po blamażu z III ligowcem. Nie widział oblężeni bramki

? To on dopuszcza, ze półamatorzy mogą zamknąć profesjonalny zespół na jego połowie

