|
Jak idzie to wszystko się wybacza i wszystko jest super, problem pojawia się jak nie idzie. Jak pojawia się ktoś nowy to jest ciekawy, jest zagadką, jest nadzieją. I tak było m.in. z Krolewskim. Problem pojawia się wtedy, gdy zagadka przestaje być zagadką, nadziei już nie ma i przestaje "iść". Powiem tak, każdy kto robi patolę, tak jak Pan Królewski na TT powinien być wyjebany z interesu, bo widać, że jego umysł ma problem, kompleksy, narcyzm, nieważne. Widac, że gościu się nie nadaje i skoro szaleje na TT to i dobrze klubem nie zarządzi. To nie jest dziwne, że skoro ryba ma taka glowę, skoro tam jest patola to i dalej lepiej nie będzie. Dlatego wszystko musi być zbudowane krok po kroku, tym bardziej z dbalością o te elementy na górze, bo to są kluczowe osoby, a niżej wiadomo, że łatwiej jest rotować ludzi, łatwiej znaleźć i wymienić.
Dlatego powinno sie od początku grać na twardo, ktoś zaczyna pajacowac to od razu won i szukamy konkretnego człowieka. Inaczej jest to tylko przedłużanie agonii
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|