Arked napisał(a):

|
Wiślakiem z krwi i kości się stajesz, nie rodzisz. To, że ktoś jest wychowankiem czy krakusem nie zrobi z niego Wiślaka. To w dużej mierze kwestia charakteru. W nowszej historii Wisły zawodnicy przychodzący z innych regionów Polski i z zagranicy byli często lepszymi Wiślakami niż krakusy i wychowankowie.
|
No to akurat nie pasuje do Wasilewskiego bo on się urodził akurat w Krakowie, tyle że był związany z Hutnikiem a nie Wisłą. Nie jest żadnym Wiślakiem a tym bardziej naszą legendą. Był, zagrał 60 meczy i tyle. Takich było wielu.