Wyświetl pojedynczy post
dziki
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: Różnie bywa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#175
Stary 11.08.2020, 11:27
Jontek napisał(a):Wyświetl post
w sumie to zabawne xD


Obi twardo negocjuje z miastem - Obi zły
Dawid B od razu zgadza się na niekorzystne warunki miasta - Dawid dobry, Dawid tak szybko załatwił


Obi negocjuje ze Skowronkiem do ustalonej wcześniej z Trójcą kwoty - Obi zły
Błaszczu daje Skowronkowi tyle ile ten chce, czyli więcej niż limit - Błaszczu dobry, Błaszczu tak szybko załatwił


xD


Czyli Błaszczu Brothers dlatego tak szybko załatwiają interesy, których nie załatwił Obi, bo po prostu z miejsca zgadzają się na warunki drugiej strony xD


Negocjacja lvl milion.


Ciekawe jak teraz wyglądają negocjacje z ojcem Olka. Pewnie Adam senior powiedział: chcę tyle i tyle, a dodatkowo obsmarujcie tego Obiego, który tyle i tyle nam dać nie chciał, a nasi mistrzowie negocjacji wyskoczyli z twardym: OK i od razu, tup tup tup do foot tracka - Obi beee, i na twitterka - Obi tfuuu


XD
Uwaga, bo duży jeślibyzm.

Jeśli Olek podpisze i za rok czy dwa pójdzie za kilka baniek na zachód [a wraz z nim np. Hoyo], a finanse klubu wyjdą na plus minus czysto + kontrakt z miastem pozwoli nie generować dodatkowych głupich kosztów + zespół Skowronka będzie grał niezłą piłkę z niezłymi wynikami;

to:

Wisła jako klub ma dużą szansę wyjść kolanami z dołka, marka zaczyna w końcu nabierać koloru zarówno dla graczy [w tym i młodzieżowców, którzy mogą postrzegać klub jako ten, który potrafi poświęcić dużo dla ich rozwoju] jak i dla potencjalnych sponsorów, a i wynik sportowy powoli może zacząć przypominać to, co chciałoby wiekszość kibiców [przy czym ja stawiałbym raczej finisz na miejscach pozapucharowych przez najbliższe kilka lat].

---

Negocjacje mają to do siebie, że nie zawsze musisz obstawiać twardo na swoim, jeśli wyczuwasz, że gdzieś za rogiem jest z tego dobry profit. Wiele wskazuje na to, że Obi rozgrywał to według strategii z innych biznesów, ale praktyka negocjacyjna w sporcie bywa inna - co pokazują przykłady z polskiego środowiska ostatnich lat. Rzecz jasna, przy jeślibyzmie jest dużo przypadkowości i wszystko może się wysypać, ale jeśli ktoś z nosem biznesowym to przyklepał - a za takich uznaje pozostałą dwójkę właścicielską - to znaczy, że coś może być na rzeczy.

Swoją drogą, zastanawiałem się, czy czasem cała ta wojenka nie była wyreżyserowana pod publiczkę i strony dość intencjonalnie nie wskoczyły na szabelki na Twitterze, żeby pokazać, że rzeczywiście ktoś.został poświęcony, więc teraz można startować.z czystej karty. Wielce bym się nie zdziwił ;-)
Life is short. Wear your passion!
Odpowiedz cytując