MaLk napisał(a):

|
Naprawdę, zarząd, który nie zwalnia mnie ani z roboty, ani z odpowiedzialności, a jeszcze wyraźnie domaga się ode mnie d*pochronu, byłaby dla mnie jako właściciela spółki nie do zaakceptowania na dłuższą metę.
|
Ale ja się z tym zgadzam. To, że Obidziński czegokolwiek się domagał świadczy o tym, że nie było porozumienia pomiędzy nim a właścicielami i chęcią zabezpieczenia się na wypadek konfliktu. Ty piszesz o sprawie z perspektywy właścicieli, ja z perspektywy Obidzińskiego.