Cieszy, że w końcu na koszulki wróciła prawdziwa czerwień, a nie jakieś odcienie bordo i te pasy
Co do designu to tak jak w życiu, jednemu się podoba, a drugiemu nie, wszystkim nigdy nie dogodzi.
Martwi mnie co innego, już dzień po premierze, a w sklepie nadal do wyboru tylko jeden kolor koszulki meczowej, tak samo nie ma dostępnej polówki którą prezentował Buksa czy czerwonej koszulki treningowej, a które po opiniach w Internecie najbardziej się spodobały kibicom.
Macron mówił, że z dedykowanymi koszulkami się nie wyrobił, ok, można to jeszcze zrozumieć, ale żeby zwykłych katalogowych modeli nie dostarczył na czas to już kpina!
Kto wie ile tych koszulek już by wczoraj zeszło pod wpływem chwili, gdyby w sklepie był cały asortyment dostępny taki jak na prezentacji.