Cytat:
|
Mało tego. Jest wyraźna presja ku wystawianiu i promowaniu młodych zawodników bo potencjalnie to właśnie na nich można zarobić grube miliony. Całe to narzekanie na to jak ciężko mają młodzi i jak nie daje im się szans to są jakieś kompletne brednie. Jest wręcz na odwrót. Wystarczy, że młody raz kopnie prosto piłkę i już ma fory...
|
Myslę, że nie ma co sądzić jednotorowo. Masz rację w swoim wpisie, Kuba ma racje w tym co mówi, ale kolejna prawda jest też taka, że dużo talentów jest pogrzebanych przez złych trenerów, złe kluby itd Może to jest normalne, że jest taki przesiew jakby po drodze, naturalna eliminacja i zawsze ku górze wypływają najmocniejsi i to oni robią kariery. Aczkolwiek ja jestem zdania, że też często mlodziez jest źle prowadzona, nie ma planu, pomysłu, talenty są zaprzepaszczane, a w takim sporcie, który stoi na wysokim poziomie w Europie to w sumie rok, dwa przestoju i chlopa nie ma. Bo jak mu ktos karierę wyhamuje na ten rok, dwa to już może być za poźno żeby dogonić Europę czy poziom ekstraklasy. I tego jestem wręcz pewien. Wystarczy spojrzeć ile talentów mlodych mają tacy Niemcy, a ile my. Jesteśmy o połowe mniejszym krajem ale pilkarsko odstajemy od sasiada, mówię o poziomie ligi, mowię o takim przeciętnym Niemcu i Polaku. Gdzie nasz typowy gracz ekstraklasy do ligi niemieckiej? Z czym do ludzi? A tu jakby przyszedł taki przeciętny gracz z Niemiec, na poziomie Kuby, który coś tam jeszcze grał na zachodzie, ale już czesto grzal lawkę na koniec i szału nie robił, to z miejsca odstawia cala ligę. Mlodych też tam mają do wyboru do kolory raczej (choć tym sie nie interesuję ale jestem tego pewien), więc nie jest to tylko problem ambicji i talentu konkretnego gracza, ale i szkolenia, prowadzenia.
Oczywiście kto ma się wybić to się wybije ale może kariera Lewandowskiego, Kuby lub Rybusa byłaby rok dłuzsza, zaczełaby się szybciej, poziom pilkarski byłby wyższy o stopień lub kilka, gdyby mieli jak najszybciej zapewnione optymalne szkolenie? A może dzięki temu szkoleniu byśmy mieli dwóch Lewych i dwóch Błaszczykowskich? Może Milik mogł osiągnać poziom Lewego? Pytania bez odpowiedzi, ale uwazam, że logiczne jest, że jak ktoś dostanie optymalna ścieżkę rozwoju to się lepiej rozwinie. Ogolnie cały poziom pójdzie do góry i bedzie więcej pilkarzy top jak Lewy i Kuba, więcej pilkarzy srednich, i ci najsłabsi też podniosą swój poziom. Wydaje mi się to bardzo logiczne i proste.
Zresztą widać to po ostatnich 2 dekadach, jak się podniósł poziom szkolenia, jak się podniosły wyniki reprezentacji czy indywidualne piłkarzy. Mamy gwiazdy światowego/europejskiego pokroju, mamy rekordowe transfery, mamy najlepsze wyniki od lat w piłce reprezentacyjnej, mamy awanse na ME/MŚ co turniej, a nie jak kiedyś x lat posuchy. A tez niby mieliśmy piłkarzy dobrych, obiecujących już 20 lat temu, a skończyło się blamażem na MŚ 2002 i zerowymi wynikami tamtej kadry w dalszych latach, później była era kolejnej posuchy i farbowanych lisów, a dziś mamy dobra kadrę (w przebudowie obecnie), sporo mlodych talentów, kosztowne transfery za granicę (czesto własnie tych mlodych talentów), i mamy czasami problemy bogactwa w polu, a nie tylko na bramce.