Czytałem ten wywiad ze Skowronkiem i " brzmi"to dobrze ale... Jeśli to prawda że np. rzeczywiście Wisła wygrała tylko jeden mecz na dziesięć ostatnich zakończeń sezonu, to coś musi w tym być i trochę brakuje mi tu takiego kaprala, który trzymałby całą ekipę za przysłowiową twarz.
Powoli te proporcje w klubie się zmieniają i o ile naprawdę władze nie zakontraktują jakichś wirtuozów to należałoby inaczej rozłożyć akcenty, bo do zarządzania "składem drewna i papy" lepszy byłby naprawdę Ojrzyński, Papszun, czy Mamrot niż trenerzy typu Kasperczak, Skorża, czy (zdaje się) Skowronek.
Już od dawna brakuje mi takiej konkretnej determinacji, walki, nie ostawiania nogi, stania murem za kolegą. Nie chodzi może o styl "urwać nogę przeciwnikowi" a la Korona Kielce,
Reserve napisał(a):

|
Przecież Korona za Ojrzyńskiego to była banda drwali, a styl gry polegał na cięciu przy ziemi. Ktoś gra technicznie? Zaboli go raz, drugi to przestanie i problem z głowy.
|
ale żeby w ostatnim meczu sezonu serwować takie ciepłe kluchy ze spadkowiczem?
Mi marzy się taka ekipa może nie super silna, ale potrafiąca atakować, czerpiąca przyjemność z gry, która potrafi ogolić ogórków, i przynajmniej naciskać, oddawać strzały! Ale do tego potrzebni będą prawdziwi skrzydłowi, bo tego chyba najbardziej nam brakuje. Przy dobrych skrzydłowych i Buksa dużo lepiej by wyglądał.
Skowronek musi zadbać o to, żeby w przyszłym sezonie było DUŻO mniej kontuzji. I pod tym kątem trzeba też kontraktować grajków, żeby nie było więcej zagwozdek a la Turgeman (dobry grajek ale po ilu meczach się posypie i na jak długo wypadnie?). Aha, naprawdę nie da się zatrudnić Kiko jako skauta?