Mile widziana powtórka pożegnania jak w meczu z Lechem.
https://www.facebook.com/Ekstraklasa...84226205128495
Czyli ze złotej ery zostają (?) już tylko Boguś i Kuba. W tamtych czasach myślałem, że ta supremacja będzie trwać wiecznie. Cóż!
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!